Po drugiej stronie, czyli życie zza kulis

Zastanawialiście się, co dzieje się za kulisami sesji zdjęciowych Mouse in a house? Macie szczęście. Zamierzamy wszystko ujawnić! Ponieważ naszą nową kolekcję nazwaliśmy BEHIND THE SCENES, pomyśleliśmy, że pozwolimy wam zajrzeć za kulisy naszej kolejnej fotograficznej przygody. Była niezwykła z racji lokalizacji. Już dawno postanowiliśmy, że będziemy pokazywać wam miejsca, które są nam bliskie, i z którymi jesteśmy związani. Tym razem zamarzyło nam się odwiedzić kielecki Teatr Żeromskiego. To miało być też ostatnie spojrzenie i swojego rodzaju  pożegnanie. Wiedzieliśmy, że planowany remont zmieni stare mury w nowoczesną siedzibę. Dlatego postanowiliśmy zajrzeć za kurtynę i zapisać świat, który za chwilę przestanie istnieć. 

W oczekiwaniu na zdjęcia
Cierpliwe modelki i modele w oczekiwaniu na swoją kolej

Z drewnianą skrzypiąca podłogą, ciemnymi korytarzami, charakterystycznymi zapachami: tkanin, kurzu, drewna. Elementy teatralnego świata przywitały nas ciszą. Mieliśmy okazje zobaczyć miejsca na co dzień niedostępne dla widzów. Pusta scena, zastygłe foyer, magiczna rekwizytornia, garderoba i biblioteka. Wszystko to przypominało baśniowy dom. Taki w którym dzieją się cuda, w którym snują się przyjazne i nieprzyjazne zjawy albo licha, który skrywa jakąś tajemnicę. W takiej scenerii łatwo dać się ponieść wyobraźni. Teatr z mnóstwem rekwizytów sam podsuwa tropy, odsłaniając historie niedostępne i nieznane albo ledwo widoczne. No a ta biblioteka! To była jak podróż w czasie. Wewnątrz unosił się zapach pergaminu, skóry, starych książek. Z okien padały ostre promienie światła, w którym wirowały drobinki kurzu. Brakowało tylko zakonnika, który siedziałby przy stoliku zastawionym introligatorskimi przyborami. 

- To jakieś czary – powiedziała Ola.

- Jesteśmy po drugiej stronie – dodała tajemniczo Kinga.

- Zostajemy tu? – zdążyliśmy pomyśleć i  wtedy spomiędzy regałów dobiegł nas cichutki chrobot. 

- Myszy? – zawołaliśmy chórem. 

Dźwięk zmienił się w szuranie butów…

Zza kulis
Kasia Marcinkiewicz

No dobra, nie było ani myszy, ani zakonnika. Ale cała reszta to prawda. A wiecie czemu wam o tym opowiadamy? Bo jest wiele rzeczy, których nie widzimy. Ukrytych. Prawie tajnych, a jednocześnie często oczywistych. Tak jak powietrze – nie dostrzegamy go na co dzień, ale w takiej bibliotece na przykład, gdy światło słoneczne wpada przez okno i oświetla cząstki kurzu, już je zauważamy. Albo gwiazdy. W nocy gdy patrzymy w niebo widzimy, że są tam daleko, ale w ciągu dnia zasłania je blask słońca. Podobnie jest z uczuciami i emocjami. Każdy nosi w sobie zestaw nadziei i lęków. Nie widzimy też naszych myśli, chociaż są prawdziwe. Generalnie to co kryje się za kulisami jest trudne do zobaczenia, bo zakrywają je inne rzeczy, które są na pierwszym planie. A gdyby tak zamienić perspektywę i przyjąć, że to co za kotarą jest tuż obok? I że w życiu jest coś więcej, niż to co widzimy?

Zza kulis
Kasia Marcinkiewicz

Wystarczy się zatrzymać. Rozejrzeć. Uważnie przyjrzeć. Rozbudzić ciekawość. To trochę jak szukanie skarbu. Dzieci to mają. Traktują życie jak przygodę. Uczmy się od nich. Pamiętacie nasze hasło?

MOUSE IN A HOUSE

Bądź ciekawy - Bądź dzielny -Bądź odważny -Bądź śmiały - Bądź wolny

Ania Krawczyńska

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów